Trudy budowania masy mięśniowej podejmują głównie mężczyźni. Panowie chcą wyglądać lepiej, silniej i mężniej. Niestety, nie zawsze wymarzona sylwetka staje się faktem. Bardzo często, mimo motywacji podkręconej na 100%, trudno o finalizację marzeń. Dlaczego?

Problemem wydaje się być właśnie ta motywacja, która pierwotnie wydaje się być maksymalna. Z czasem jednak maleje, aż całkowicie wygasa. Wynika to z faktu, iż proces budowania masy jest długotrwały, a efekty przychodzą naprawdę powoli. Kiedy nie widzimy rezultatów, nie mamy motywacji. To proste.

Oczywiście, motywacje można cały czas stymulować – doskonałym, precyzyjnym planem, nagrodami za wykonaną pracę czy wizualizacją celu. Nie zapominajmy o tym, gdyż to właśnie sfera psychiczna odpowiada za poddawanie się bez dalszej walki o „lepsze ja”.

Dieta i trening na masę

Absolutnie kluczowymi elementami jeśli chodzi o proces rozbudowy włókien mięśniowych jest trening oraz dieta na masę. Te dwa, wydawać by się mogło proste procesy przysparzają wiele problemów. Wszak, ich poprawna realizacja wymaga wiedzy, której amatorom budowania masy, najwyraźniej brakuje.

Dieta na masę to jadłospis, który powinien cechować się nie tylko zwiększoną objętością poszczególnych posiłków. Musi być również pełnowartościowa, zbilansowana pod kątem wartości odżywczych oraz regularna. Jeść należy nawet siedem razy na dobę, najlepiej o stałych porach. Dzięki temu, nasz metabolizm będzie pracował systematyczniej, a co za tym idzie – wydajniej.

Z kolei jeśli chodzi o trening, to ten realizować należy trzy razy w tygodniu. Plan treningowy powinien zakładać 6-8 ćwiczeń podczas jednej sesji treningowej. Wykonywać je należy w 3-4 seriach po 8-12 powtórzeń (w zależności od grupy mięśniowej). Trening powinien mieć charakter progresywny, co oznacza, że obciążenie treningowe powinno być stale zwiększane.

Warto również zastosować suplementację uzupełniającą w oparciu o niedobory i generowane zapotrzebowanie.

Suplementacja na masę

Budując masę mięśniową musimy zadbać o kilka elementów. Absolutnie kluczowy jest trening oraz dieta. Coraz większą rolę pełni także suplementacja. Stosowanie rozmaitych środków jest uskuteczniane przez zdecydowaną większość kulturystów.

Preparatem o szczególnej popularności jest kreatyna – związek, którego wpływ na procesy budowania mięśni jest nieoceniony. Stosowana zarówno przez amatorów, jak i profesjonalistów kreatyna stanowi suplement o bardzo szerokich właściwościach.

Kreatyna, czyli „naturalna” pomoc dla organizmu

Związek określany mianem kreatyny nie jest w żadnym wypadku dopingiem. To dozwolony środek, który naturalnie występuje w naszym organizmie. Przeciętna jednostka w swoim ciele ma około 120g tego związku. 95% znajduje się w mięśniach szkieletowych, gdzie odpowiedzialna jest za resyntezę ATP.

Na co wpływa kreatyna?

Tak naprawdę, wspomaganie budowania masy mięśniowej to tylko jedna z wielu właściwości kreatyny. Poza tym, związek ten oddziałuje na wydolność i wytrzymałość, siłę oraz regenerację po-treningową. Działa bardzo silnie, przez co z powodzeniem wykorzystywana jest także przez profesjonalistów (nie tylko w sportach siłowych).

Kreatyna, a skutki uboczne

Mitów dotyczących kreatyny jest bardzo dużo. Niektóre z nich dotyczą rzekomych, poważnych skutków ubocznych, które może nieść za sobą stosowanie preparatów kreatynowych.

Tezy te, nie są jednak poparte żadnymi badaniami. Owszem, kreatyna może powodować pewnego rodzaju dyskomfort nerek oraz wątroby, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest stosowana zbyt długo lub w zbyt dużych dawkach.

Jak stosować kreatynę?

Suplementacja kreatyny powinna przebiegać według poniższych założeń.

  1. W dni nietreningowe: 2 porcje (rano na czczo, w godzinach popołudniowych)
  2. W dni treningowe: 3 porcje (rano na czczo, przed i po treningu)
  3. Porcję kreatyny wyznaczamy w oparciu o swoją wagę. Dzienna dawka (całkowita) to 1/10000 naszej wagi ciała, czyli 1g kreatyny na każde 10 kilogramów masy naszego ciała.