Nadwaga to problem, który w pierwszej kolejności objawia się w okolicach brzucha oraz pośladków. Są to bowiem dwa miejsca w którym tkanka tłuszczowa odkłada się w największych ilościach. Nie oznacza to jednak, że w pozostałych miejscach naszego ciała nie gromadzi się tłuszcz.

Tak naprawdę poziom tkanki tłuszczowej zwiększa się w całym organizmie. Z tymże, nie dzieje się to w sposób proporcjonalny.

Jak schudnąć z brzucha i pośladków?

Powyższe pytanie zadawane jest bardzo często. Odpowiedź na te pytanie może być dla wielu osób zaskoczeniem. Wszak, nie sugerujemy realizować ćwiczeń angażujących te grupy mięśniowe. Odchudzanie powinno być kompleksowe – tj. angażować wszystkie grupy mięśniowe.

Nie jest bowiem ważne to, który mięsień pracuje z punktu widzenia pozyskiwania materiału. Podobnie jak tyjemy nieproporcjonalnie, podobnie chudniemy. Oznacza to, że obojętnie jakie ćwiczenie będziemy realizować – poziom tkanki tłuszczowej będzie znikał z całego ciała. Z tą jednak różnicą, że ćwicząc jedynie brzuch – ograniczamy zużycie materiału zapasowego (spalanie tkanki tłuszczowej) i tym samym chudniemy znacznie wolniej.

Wniosek? Zdecydowanie najefektywniejsze są ćwiczenia ogólnorozwojowe, tj. te, które angażują wiele grup mięśniowych jednocześnie. Wynika to z faktu, iż organizm zużywa wówczas więcej energii (musimy wprawić w ruch więcej grup mięśniowych – wzrasta zapotrzebowanie na materiał energetyczny).

Istotne jest również to, aby trening odchudzający miał odpowiednią długość. Jego objętość nie może być mniejsza niż 30-45 minut. Wszak, proces pozyskiwania energii bezpośrednio z tkanki tłuszczowej zachodzi dopiero po 15-20 minutach trwałej aktywności.

Warto również wspomnieć o intensywności wykonywanych ćwiczeń. Udowodniono, że ćwiczenia powinny być realizowane z intensywnością wynoszącą od 60 do nawet 80% tętna maksymalnego. Takie wartości zmaksymalizują ilość zużywanej energii i nie doprowadzą do tzw. zakwaszenia mięśni.

Jak zmotywować się do odchudzania?

Nadwaga to kłopot coraz większej części społeczeństwa. Niezdrowo się odżywiamy i prowadzimy siedzący tryb życia, co finalnie doprowadza do nadmiaru zbędnych kilogramów.

O ile tycie nie sprawia nam większych kłopotów, o tyle redukcja tkanki tłuszczowej bywa problemem. Wynika to z faktu, iż jest czasochłonna, wymaga samodyscypliny i sporego zaangażowania. Niekiedy wymusza na nas całkowitą zmianę w stylu życia.

Dlaczego nie udaje mi się schudnąć?

Kłopoty z odchudzaniem ma wiele osób. Głównym problemem nie są ograniczenia fizyczne, czy finansowe. Zdecydowanie większe kłopoty sprawia nam zmotywowanie się do podjęcia działania.

Dzieje się tak, gdyż oczekujemy zbyt dużych i zbyt szybkich rezultatów. Kiedy ich nie osiągamy, demotywujemy się, co doprowadza do zaniechania procesu odchudzania.

Niekiedy też, poziom motywacji spada na skutek zbyt dużej ilości zadań. Jeśli nasz trening będzie zbyt wymagający, a dieta radykalna, nie ma się co dziwić, że nie damy rady. Dlatego też, tak istotny jest dobór konkretnego planu dietetycznego i treningowego. Wszak, lepiej chudnąć wolno, ale systematycznie, aniżeli wcale.

Jak zmotywować siebie do odchudzania?

Brakuje Ci motywacji? Chcesz, aby stale towarzyszyło Ci uczucie ekscytacji i nieustannej chęci do działania? Świetnie trafiła/eś. Poznaj pięć kroków, które pomogą Ci zrealizować Twoje cele.

  • Po pierwsze – musisz sprecyzować swój cel. Wizualizuj go, aby zrozumieć co tak naprawdę chcesz osiągnąć.
  • Po drugie – stwórz plan działania: dzienny, tygodniowy oraz miesięczny. Twoje założenia muszą być jasno określone.
  • Po trzecie – podejdź do celu w sposób zadaniowy.
  • Po czwarte – nie nastawiaj się na wynik. Nie powinny interesować Cię rezultaty na wadze. Wyzwaniem jest dobrze wykonana praca, efekty pojawią się jako „skutek uboczny”.
  • Po piąte – nagradzaj siebie za dobrze wykonaną pracę. Nagrody nie muszą być znaczące, ważne by wyrobić sobie poczucie tzw. „dobrej roboty”.